top of page

Druga podróż na wschód... Powrót do Wilna

  • 29 lut 2020
  • 1 minut(y) czytania

Moja druga podróż na Litwę wyszła bardzo spontanicznie...

Byłam tam już 9 lat temu ale prawdę mówiąc miałam wrażenie to była podróż kompletnie inna...tamta podróż była jak wyprawa na Syberię.. czuło się, że jedziemy do jednej z byłych republik radzieckich. Stary autokar. W dodatku dużo spóźniony. Ludzie w większości z tymi wielkimi torbami jak u handlarzy ze Stadionu Dziesięciolecia. Większość współpasażerów mówiła po rosyjsku lub litewsku... Dziwnie mi było. Byłam ze koleżankami. Naszym celem było przede wszystkim Eurosarium, czyli koncert w kościele św. Jana w Wilnie... Zwiedzanie turystyczne było w tamtym tripie programem uzupełniającym... ale udało nam się co nieco zwiedzić... Weszłyśmy na Wzgórze Giedymina... Byłyśmy zobaczyć zamek w Trakai (Troki) Ale miałam niedosyt...

Druga podróż do Wilna była wyjazdem pań architekt.... a to już się rządzi swoimi prawami... bo podobne miałyśmy oczekiwania...

Plan zwiedzania był opracowany jeszcze w Warszawie. W zasadzie każda z nas zobaczyła to co chciała zobaczyć...

Mi udało się dotrzeć na Zarzecze do miejsca, gdzie wisi na murze ich konstytucja w różnych wersjach językowych...

A dziewczynom udało się odnaleźć ścianę z dzbankami na ulicy Literackiej... niestety dzbanuszków już nie było, ale były inne rzeczy wmontowane w ścianę...

Byłyśmy także na Uniwersytecie Wileńskim... i widziałyśmy wspaniałe freski z mitologią litewską....

Poniżej troszkę fot z wyjazdu....

 
 
 

Komentarze


Zasubskrybuj Aktualizacje

Gratulacje! Zostałeś subskrybentem

  • Black Facebook Icon
  • Black Twitter Icon
  • Black Pinterest Icon
  • Black Flickr Icon
  • Black Instagram Icon

© 2023 by The Mountain Man. Proudly created with Wix.com

bottom of page